Piąty pazur, kopiowanie uszu i ogona

lek. wet. Jacek Bany – specjalizacja chirurgiczna 

Przychodnia weterynaryjna Jacek Bany w Legionowie

Piąty pazur zwany też wilczym pazurem – pozostałość po przodkach.

Czasem bezpiecznie jest go usunąć. Może to zrobić tylko weterynarz. 

Niektóre psy mają piąty pazur  czyli pozostałość tzw.wilczych pazurów z boku łapy. Najczęściej dotyczy to tylnych kończyn, bo w przednich praktycznie wszystkie psy mają ten dodatkowy paluszek.

Usuwanie pazura

Najlepszą profilaktyką jest regularne przycinanie pazurów. Problem pojawia się, gdy pies uszkodzi sobie “wilczy pazur”, bo bardzo go to boli. W takiej sytuacji po konsultacji z weterynarzem podejmuje się decyzje o usunięciu pazura. Taki zabieg bez wskazań medycznych jest w Polsce przestępstwem. Niestety według wzorców niektórych ras dodatkowy pazur eliminuje psa jako czempiona.

                                                          Psy i koty chodzą na czterech paluszkach, natomiast te dodatkowe palce są nieco wyżej od samej łapki. Na ogół nie stanowią żadnego zagrożenia, ale od czasu do czasu kiedy powstaje problem ze ścieraniem tych dodatkowych pazurów. Psy i koty nie są na tyle sprytne by sobie obgryzać ten pazur i dochodzi do nadmiernego przerośnięcia, a często zawijające się w “rogalik” potrafią wbić się w opuszkę. W takich przypadkach, jeżeli zwierzę nie lubi współpracować ani z lekarzem ani z właścicielem i nie pozwala obciąć sobie pazurów, co nie jest skomplikowanym procesem, to można usunąć taki pazur. Jednak nie jest to jakoś specjalnie preferowany zabieg.

 Ogon i uszy zostawiamy tak, jak stworzyła je natura

Obcinanie ogonów i uszu jest zakazane od wielu lat i nie powinno mieć w ogóle miejsca.

Niestety, ciągle takie zwierzęta się widzi, co oznacza, że takie zabiegi jednak są wykonywane. Nie mają one żadnego uzasadnienia medycznego, poza jakimiś skrajnymi przypadkami stanu zapalnego brzegów uszu, który toczy się przez wiele miesięcy i spowodowany jest często zaburzeniem ukrwienia. Obcinanie ogona jest bezwzględnie zakazane. Wyjątek robimy dla niektórych psów myśliwskich takich jak teriery, które buszują po krzakach, ale w innych przypadkach te ogony nie stanowią dla psów żadnego zagrożenia.

great dane puppy portrait - blue colour - 9 months old

Przez lata uważano, że dog jest dogiem tylko gdy ma skopiowane uszy. Pogląd ten ma prawdopodobnie swoje źródło w przeznaczeniu doga, który używany był do polowań i walk psów. Tymczasem dogi rodzą się z długimi uszami, które naturalnie chronione są przed nadmiernym zabrudzeniem i infekcjami. Dog ze spiczastymi uszami przechodzi do historii.

Ucinanie ogona

Wyżły i teriery pozbawiano ogonów zaraz po urodzeniu. Zdaniem myśliwych kikut był o wiele bezpieczniejszy podczas polowania, bo nie zahaczał o zarośla i …. nie płoszył zwierzyny. Dzisiaj wyżły radośnie witają właścicieli zamaszystymi ruchami długiego, cienkiego ogona.

Przez wiele lat mówiono, że np. wielki dog, pies o dużej masie, może sobie uszkodzić ogon silnie nim machając i uderzając o przedmioty, ale to zdarzało się bardzo rzadko.

Zdarzają się faktycznie przypadki, kiedy silne uderzenia u psa o dużej masie mogą doprowadzić do przekrwienia tego ogona, powstania rany czy nawet złamania, ale nie są to przypadki szczególnie częste. Profilaktyka polegająca na obcinaniu ogona jest zakazana i nie powinno się jej wykonywać.

 Dlaczego wobec tego przez wiele lat obcinano psom uszy i ogony? 

Zabiegi te wykonywano ze względów estetycznych. Uważano przy tym, że zwierzę nie cierpi. Wiele miałem takich rozmów z klientkami, które twierdziły, że obcięcie uszu to jest zabieg kosmetyczny. Ja namawiam  wtedy, żeby obciąć sobie pół ucha i wtedy powrócić do rozmowy.  Kopiowanie uszu, to nie jest to samo co obcięcie włosów – łączy się z potwornym bólem. Takie zwierzę chodzi widocznie zmarszczone i cierpiące. Poza tym tak młode zwierzę (bo na ogół te zabiegi są wykonywane wcześnie), trzeba bardzo mocno znieczulić, bo on się może co chwilę budzić. Jeśli lekarz posiada tylko anestezję dożylną to może być mnóstwo problemów.

Summary

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *